<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Manga &#8211; Anime Fandom</title>
	<atom:link href="https://a-f.pl/kategoria/recenzje-manga/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://a-f.pl</link>
	<description>Recenzje anime, fantastyka, manga</description>
	<lastBuildDate>Sat, 01 Aug 2020 23:25:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>Chcę zjeść twoją trzustkę</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/chce-zjesc-twoja-trzustke/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 May 2020 19:01:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<category><![CDATA[ChcęZjeśćTwojąTrzustkę]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[IdumiKirihara]]></category>
		<category><![CDATA[KimiNoSuizoWoTabetai]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[manga]]></category>
		<category><![CDATA[OkruchyŻycia]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo_dango]]></category>
		<category><![CDATA[YoruSumino]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/?p=1251</guid>

					<description><![CDATA[Na tę mangę trafiłem przypadkowo szukając czegoś w okolicy tematyki &#8211; okruchy życia. Okładka przyciągnęła moje oko, a następnie tytuł moją ciekawość. Okazało się, że ślepy strzał zaprowadził mnie do dwutomowej, niebanalnej historii o nieuleczalnej chorobie i tym jak z nią&#8230; żyć. Chcę zjeść twoją&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><img decoding="async" class="to-left" style="width: 250px;" src="https://a-f.pl/wp-content/uploads/2020/05/chce-zjesc-twoja-trzustke-1-scaled.jpeg" alt="">Na tę mangę trafiłem przypadkowo szukając czegoś w okolicy tematyki &#8211; okruchy życia. Okładka przyciągnęła moje oko, a następnie tytuł moją ciekawość. Okazało się, że ślepy strzał zaprowadził mnie do dwutomowej, niebanalnej historii o nieuleczalnej chorobie i tym jak z nią&#8230; żyć.</p>



<p><strong>Chcę zjeść twoją trzustkę</strong>, to opowieść o dwójce nastolatków z jednej klasy. Dziewczynie &#8211; nieuleczalnie chorej na trzustkę <em>Sakurze Yamauchi</em> oraz introwertycznym chłopaku &#8211; przez większość czasu zwanego <em>&#8222;zwyczajnym kolegą z klasy&#8221;</em>. Ciekawym pomysłem jest nie wymienianie go z imienia, podobnie jak i to, że i on nie zwraca się do koleżanki po imieniu. Czemu tak jest? Przekonacie się!</p>

<p> Sakura gdy dowiaduje się o tym, że wkrótce umrze, postanawia zachować tę informację dla siebie i najbliższej rodziny. Nie mówi o niej nikomu, nawet najlepszej przyjaciółce. Swoje przemyślenia zaczyna spisywać w pamiętniku. Tak powstaje wpierw bezimienny zbiór myśli, a w miarę pogodzenia się z losem staje się on dziennikiem o tytule &#8222;Wraz z chorobą&#8221;.</p>
<p><img decoding="async" class="to-right" style="width: 250px;" src="https://a-f.pl/wp-content/uploads/2020/05/chce-zjesc-twoja-trzustke-2-scaled.jpeg" alt=""> Pewnego dnia, Sakura opuszczając po badaniach szpital, gubi swój pamiętnik. Gdy wraca go szukać, okazuje się, że został odnaleziony przez kolegę z klasy, który akurat przyszedł na kontrolne badania. W ten sposób skrzyżowały się losy dwójki bohaterów. Chłopak stał się <em>&#8222;kolegą, który zna tajemnicę&#8221;</em>, kimś przed kim Sakura może się otworzyć, nie musi udawać, kimś, kto traktuje ją normalnie, a nie jak umierającego człowieka. Od tej pory będziemy śledzić losy tej dwójki.</p>



<p>Historii o życiu, przechodzeniu przez chorobę, śmierci. Znajdziemy w niej dużo pozytywnych emocji, humoru i radości, ale również smutek i cierpienie. Okładki obu tomów są ładnie wykonane. Ilustracje, kreska cieszy oko. Całość jest estetycznie wykonana. Tomik nie jest obłożony byle-jaką przeszkadzającą okładką. Papier… ogólne wrażenie jest takie, że aż miło się go trzyma w dłoni. Zdecydowanie plus za wykonanie!</p>



<p><strong>Kimi no Suizo wo Tabetai</strong> to wzruszająca historia. Zostanie w mojej pamięci jako warta polecenia manga podejmująca ważny temat, skłaniająca do przemyśleń. Dwa tomy, a kończy się tak szybko…</p>



<p></p>



<pre class="wp-block-preformatted">Co według ciebie znaczy "żyć"?</pre>



<p>ISBN: 978-83-65856-17-3 (seria)<br>ISBN: 978-83-65856-18-0 (tom 1)<br>ISBN: 978-83-65856-19-7 (tom 2)<br>Tytuł oryginału: Kimi no Suizo wo Tabetai<br>Scenariusz Yoru Sumino, ilustracje Idumi Kirihara</p>



<p>Autor recenzji: volix.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zombie Powder</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/zombie-powder/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 20:05:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=359</guid>

					<description><![CDATA[Z wielką przyjemnością, chciałbym przedstawić dzieło, jednego z moich ulubionych twórców mangi, Kubo Taito, zatytułowane: Zombie Powder. Manga ta pierwszy raz ukazała się w Shounen Jump #34 w 1999 roku, a zakończyła na #11 w 2000 roku. Seria znalazła wielu fanów i Kubo Taito udowodnił,&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img decoding="async" class="to-left" src="https://a-f.pl/art/zombie.jpg" alt="" />Z wielką przyjemnością, chciałbym przedstawić dzieło, jednego z moich ulubionych twórców mangi, Kubo Taito, zatytułowane: Zombie Powder. Manga ta pierwszy raz ukazała się w Shounen Jump #34 w 1999 roku, a zakończyła na #11 w 2000 roku. Seria znalazła wielu fanów i Kubo Taito udowodnił, że jest kimś pośród twórców japońskiego komiksu.</p>
<p>Wszystko zaczyna się, gdy do miasteczka Bluenote, przyjeżdża tajemniczy nieznajomy. Zwraca na siebie uwagę, nie tylko dziwnym wyglądem, ale także rozpytuje o &#8222;Pierścienie Śmierci&#8221; <em>(Rings of the Death)</em> &#8211; nazywają się tak one, gdyż posiadają niezwykłą moc. Gdy zbierze się ich dwanaście, można stać się nieśmiertelnym lub ożywić kogoś zmarłego. Poszukiwacze tych pierścieni nazywają się &#8222;Powder Hunters&#8221;. Tajemniczy nieznajomy, który przybył do Bluenote, to Akutabi Gamma, o którym krążą pogłoski, że jest niepokonany, a zwą go: &#8222;Czarna ręka&#8221;, gdyż jego ręka, jest rzeczywiście czarna i posiada niezwykłe zdolności, jak i sam Akutabi (jakie to zdolności, przekonajcie się sami).<br />
Przypadkiem Gamma wpada na chłopaka (a raczej to on na niego), który jest kieszonkowcem. Powder Hunter, specjalnie nie przejął by się tym, ale młodzieniec spowodował, że jedzenie, które Akutabi zamówił wylądowało na podłodze. Kieszonkowiec zwie się, John Elwood Shepherd i pracuje dla gangu pana Kinquro, który zmusza go do współpracy, gdyż w przeciwnym razie grozi, że zniszczy sklep jego siostry.</p>
<p>Jeden z członków owego gangu, zauważa Johna w towarzystwie Akutabi, za którego jest nagroda. Kinquro postanawia się zemścić za to, że młody kieszonkowiec nie doniósł o takiej okazji.<br />
Skutkiem tego jest śmierć siostry Elwooda, a także o mały włos on sam nie stracił by życia, gdyby nie Gamma, który rozprawia się z gangiem, a jego pieniądze oddaje Johnowi. Jednak jak się okazuje, na tym się nie kończy spotkanie tych dwóch postaci, otóż kieszonkowiec postanawia wyruszyć z Akutabi na poszukiwanie &#8222;Pierścieni Śmierci&#8221;, aby ożywić swoją siostrę. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów, nie zdradzę, jedynie mogę powiedzieć, że do tych dwóch zwariowanych typów, dołączy dosyć niezwykły wspólnik Gammy, a także seksowna panienka, która tak samo jak reszta bohaterów potrafi radzić sobie w ciężkich sytuacjach.</p>
<p><img decoding="async" class="to-right" src="https://a-f.pl/art/zombie2.jpg" alt="" />Chciałbym się skupić na kresce. Otóż uważam Kubo Taito, za jednego z najlepszych artystów, gdyż jego rysunki mają swój własny klimat. Nieproporcjonalność postaci nadaje im niezwykłego efektu. Także sceny akcji, cechują się dynamizmem i specyficznym ujęciem, jest naprawdę na co popatrzeć. Każda praca Taito ma tą zaletę, że sama strona wizualna jest już pretekstem by ją zobaczyć. Polecam, polecam&#8230;. bo jest na czym oko zawiesić.</p>
<p>Podsumowując &#8222;Zombie Powder&#8221; to tytuł, z którym warto się bliżej zapoznać, ja wszystkie cztery tomy (bo niestety tylko tyle ich jest &#8211; a może stety) czytałem z zapartym tchem, a sam koniec przeszedł moje wszelkie oczekiwania, gdyż był dosyć oryginalny &#8211; nie zdradzę w czym rzecz. Jeszcze raz polecam i tylko czekam, kiedy w naszym pięknym kraju zawita ta pozycja i pojawi się w księgarniach na pułkach.</p>
<p>Autor recenzji: Kubzon</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Route 20</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/route-20/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 20:02:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=356</guid>

					<description><![CDATA[Manga, Route 20 (powstała w 1993 roku) jest autorstwa Sadamoto Yoshiyuki, znany z m. in. serii: .hack//Legend Of The Twilight (TV); .hack//Liminality (OAV); .hack//SIGN (TV), w których odpowiedzialny był za stanowisko Chara Designera. Tym razem, możemy przyjrzeć się jego pracy jako mangaki, a nie często&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img decoding="async" class="to-left" src="https://a-f.pl/art/route.jpg" alt="" />Manga, Route 20 (powstała w 1993 roku) jest autorstwa Sadamoto Yoshiyuki, znany z m. in. serii: <strong>.hack//Legend Of The Twilight</strong> (TV); <strong>.hack//Liminality</strong> (OAV); <strong>.hack//SIGN</strong> (TV), w których odpowiedzialny był za stanowisko Chara Designera. Tym razem, możemy przyjrzeć się jego pracy jako mangaki, a nie często mamy taką okazję. Jedną z jego bardziej znanych mang, było <strong>Neon Genesis Evangelion</strong> (1995 rok).</p>
<p>Kolejny raz Yoshiyuki, przenosi nas w przyszłość, do wielkiej metropolii. Jest ona otoczona wielkim murem i przykryta wielkim kloszem. Powodem tego jest, jak twierdzą władze, zatrute powietrze na zewnątrz – spuścizna po przodkach.</p>
<p>W tym zamkniętym społeczeństwie poznajemy młodego chłopaka, Utsuo Agaki. Już na samym początku dowiadujemy się o śmierci jego dziadka (stało się to, kiedy Utsuo miał szesnaście lat), który był dla niego bardzo ważną osobą. Chłopak czuje nadal silną więź z nim, gdyż podobnie jak on uwielbia motocykle, jednak jak na razie ma tylko skuter.</p>
<p>Jednak nie możemy nazwać Utsuo, kimś kto czuje silną więź ze swoją rodziną. Mieszka razem z matką, bratem i siostrą, ale zupełnie nie zważa na ich uwagi i kompletnie ignoruje ich prośby. Do tego przyłącza się do bandy jeżdżącej na skuterach, której zabawy, często polegają na łamaniu prawa. Jednak Route 20, nie ogranicza się tylko do historii, o kłopotach Utsuo z prawem. Manga ta ma także głębszy kontekst. Mówi o dojrzewaniu głównego bohatera w samotności, w mieście, które od zawsze kojarzyło mu się z więzieniem, chęcią akceptacji przez innych, a także pragnieniu wolności i łamaniu barier (jakimi są chociażby mury otaczające miasto). Będziemy świadkami, pierwszego miłosnego rozczarowania Utsuo, a także jego pierwszych poważnych kłopotów z policją, jednak samo to w sobie nie jest zbyt oryginalne, ani poruszające, lecz w sposób, jaki zostało to opowiedziane jest niezwykły – tu widać także, świetny talent narracyjny Yoshiyukiego.</p>
<p>Pomimo plusów fabuły, które wymieniłem, historia ta nie świeci oryginalnością. Nie znaczy to, że nie przykuje naszej uwagi, wręcz przeciwnie, dzięki kresce (o której za chwile), poczujemy trochę przygnębiający, a nawet melancholijny nastrój, który czasami będzie przeradzał się w uczucie buntu. Nic nas nie zaskoczy – oprócz pewnego motywu, związanego z jego dziadkiem – w historii Utsuo, lecz ma coś ona w sobie, co powinno poruszyć szczególnie młodzież.</p>
<p>Jeśli chodzi o kreskę to Ci, którzy oglądali, którąś z serii <em>.hacka</em>, czy <em>Neon Genesis Evagelion</em>, wiedzą czego mogą się spodziewać po pracach Sadamoto Yoshiyukiego. Stoi ona na naprawdę wysokim poziomie i jest czym nacieszyć oko. Postacie są dopracowane, a kadry świetnie pasują do akcji i kiedy trzeba nadają dynamizmu lub spowalniają wydarzenia. To głównie dzięki nim, niezbyt (trzeba to przyznać) oryginalna historia, staje się bardziej atrakcyjna. Jest to bez wątpienia, największy plus tej mangi.<br />
<img decoding="async" class="to-right" src="https://a-f.pl/art/route2.jpg" alt="" />Podsumowując, jednotomowa manga Route 20, to ciekawa pozycja, jednak nie jest wielkim arcydziełem, nie będziemy się przy niej nudzić, ale na kolana to ona nas nie powali. Warto sięgnąć po nią ze względu na kreskę i ciekawy sposób podejścia do dość oklepanego już tematu, dorastania, błędów młodości itp.</p>
<p>Ciekawym dodatkiem jest trzy minutowy trailer Route 20, stworzony przez studio Gainax, którego reżyserią zajeli się Yoshiyuki Sadamoto i Mahiro Maeda (Blue Submarine No.6 (OAV); Final Fantasy: Unlimited (TV); Gankutsuou: The Count of Monte Cristo (TV); Nayorani (movie).</p>
<p>Polecam ją, jednak z poczuciem, że nie wszystkim przypadnie do gustu, ale myślę, iż będzie to nieliczna grupa.</p>
<p>Autor recenzji: Kubzon</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>One Shots &#8211; Escape</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/one-shots-escape/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 19:57:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=354</guid>

					<description><![CDATA[Na sam początek wypada wyjaśnić co to są te one shots&#8217;y. Są to krótkie 1-2 odcinkowe mangi które rysował Akira Toriyama i wydał w Shoen Jump&#8217;ie. Część potem została opublikowana w tomach pod wspólną nazwą One Shots. Głównym łącznikiem tych komiksów są motywy z Dragon&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na sam początek wypada wyjaśnić co to są te one shots&#8217;y. Są to krótkie 1-2 odcinkowe mangi które rysował Akira Toriyama i wydał w Shoen Jump&#8217;ie. Część potem została opublikowana w tomach pod wspólną nazwą One Shots. Głównym łącznikiem tych komiksów są motywy z Dragon Ball&#8217;a &#8211; <em>Super Saiyan Onio</em>, <em>Chmurka Kinto</em>, <em>Schenlong</em>, <em>Smocze Kule</em> itd. W tej recenzji przedstawię krótką mangę One Shots &#8211; Escape.</p>
<p>Scenariusz &#8211; jego prostota jest ogromna &#8211; manga ma bodaj 5 kartek (w tym strona tytułowa) i jest zrobiona bardziej jako żart niż prawdziwa wielka produkcja. Historia zaczyna się gdy jakaś piękna dziewczyna zbiega ze skały i zaczyna uciekać. Chwilę potem nacina się na dinozaura, sparaliżowana strachem i zmęczona osuwa się o skałę. Wystraszona, przez przypadek kopie puszkę. Czytający myśli że ktoś ją złapał, jakaś banda rabusiów itp. a tu nic bardziej mylnego &#8211; na następnej stronie okazuje się, że grała w chowanego i przegrała.</p>
<p>Kreska &#8211; manga okraszona jest ładnymi rysunkami. Styl odbiega trochę od tego znanego z <em>Dragon Ball</em>, <em>Dr. Slumpa</em> czy innych dzieł Toriyamy, ale miło popatrzeć na coś nowego, zwłaszcza że manga jest w kolorze.</p>
<p>Tytuł: Escape<br />
Autor mangi: Akira Toriyama</p>
<p>Autor recenzji: Avis</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Neko Majin Z</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/neko-majin-z/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 19:53:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=350</guid>

					<description><![CDATA[Manga ta opowiada o kocie zwanym &#8222;Neko majin Z&#8221;. Cała historia rozgrywa się w świecie Dragon Ball&#8217;a. Neko ubiera się jak Goku, włada energią ki przez co jego przygody zwane są parodią Dragon Ball&#8217;a. Pozycja obowiązkowa dla każdego maniaka DB, zwłaszcza, że okraszona jest podobnym&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Manga ta opowiada o kocie zwanym <em>&#8222;Neko majin Z&#8221;</em>. Cała historia rozgrywa się w świecie <em>Dragon Ball&#8217;a</em>. Neko ubiera się jak Goku, włada energią ki przez co jego przygody zwane są parodią Dragon Ball&#8217;a.</p>
<p>Pozycja obowiązkowa dla każdego maniaka DB, zwłaszcza, że okraszona jest podobnym stylem rysowania.</p>
<p><em>Neko hame cha!</em></p>
<p>Opisy technik:</p>
<ul class="ul-without-style-type">
<li>&#8211; <strong>Neko hame cha!</strong> <em>Technika stosowana przez Neko. Energię zbiera podobnie jak w Dragon Ball&#8217;u kumulowano Kamehameha. Najpotężniejsza technika w Neko Majin Z.</em></li>
<li>&#8211; <strong>Onio Ki blast</strong> <em>Mały promień ki którym super Saiyan Onio pokazywał swoją siłę.</em></li>
<li>&#8211; <strong>Onio Super ki Blast</strong> <em>Ulepszony, potężny ki blast. Super Neko odbił go bez problemu kopnięciem.</em></li>
<li>&#8211; <strong>Bakujutsu</strong> <em>Technika pozwalająca na lewitowanie.</em></li>
<li>&#8211; <strong>Pi-Chan electric attak</strong> <em>Atak Pi Chan&#8217;a polegający na wystrzeleniu z &#8222;rogu&#8221; pioruna.</em></li>
<li>&#8211; <strong>Pi-chan mega Beam</strong> <em>Atak podobny do Galic cho Vegety z Dragon Ball&#8217;a.</em></li>
</ul>
<p>Data wydania: 1986, Shoen Jump<br />
Autor: Akira Toriyama<br />
Manga: Czarno biała, strony tytułowe w kolorze<br />
Rodzaj: Przygodowa-Komedia (parodia Dragon Ball&#8217;a)</p>
<p>Autor recenzji: Avis</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Metropolis</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/metropolis-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 19:47:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=346</guid>

					<description><![CDATA[Ta jedno tomowa manga, powstała w 1949 roku, a autorem jej był legendarny Osamu Tezuka (Astro Boy, Janguru Taitei, Black Jack). Spotkała się ona z wielkim zainteresowaniem, przyczyniając się do wzrostu zainteresowania mangą i gatunkiem S-F. Jak sam autor napisał w posłowiu: „Moi czytelnicy za&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img decoding="async" class="to-left" src="https://a-f.pl/art/metropolis.jpg" alt="" />Ta jedno tomowa manga, powstała w 1949 roku, a autorem jej był legendarny Osamu Tezuka (Astro Boy, Janguru Taitei, Black Jack). Spotkała się ona z wielkim zainteresowaniem, przyczyniając się do wzrostu zainteresowania mangą i gatunkiem S-F.</p>
<p>Jak sam autor napisał w posłowiu: <em>„Moi czytelnicy za pierwsze moje dzieła S-F uznają właśnie „Metropolis” oraz „Lost World” i „Next World”, ale to właśnie „Metropolis” jest mangą o najbardziej urbanistycznym klimacie i w to w niej po raz pierwszy uwidoczniły się amerykańskie wpływy w mojej pracy.”</em></p>
<p>Autor przenosi nas w rok (który z jego punktu widzenia jest przyszłością, ale i tak nie podaje dokładnej daty) 19XX, do wielkiej aglomeracji przyszłości o nazwie Metropolis. Jesteśmy świadkami Światowego Konwentu Naukowego, podczas którego, naukowcy zauważają, że na słońcu pojawiają się tajemnicze plamy. Wszyscy przyjmują ten fakt z niedowierzaniem i trwogą, gdyż zmiany te mogą mieć negatywny wpływ na system biologiczny ziemi. Jednak staje się coś innego. Niejaki doktor Charles Lawton, od dawna próbuje stworzyć androida ze sztucznych komórek lecz jak dotąd jego eksperymenty nie przynoszą rezultatów, a sam naukowiec naraża się na drwiny. Gdy pojawiają się tajemnicze plamy na słońcu, ich promieniowanie umożliwia Lawtonowi wyhodowanie sztucznych komórek. Sprawy komplikują się, gdy okazuje się, że badaniami doktora interesował się syndykat księcia Red’a, który zmusza Lawtona do stworzenia androida o niezwykłych umiejętnościach, aby wykorzystać go do własnych celów. Naukowiec postanawia nie dopuścić do tego i niszczy swoje laboratorium, uciekając z androidem. Po kilku miesiącach Lewton wychowuje androida jak własne dziecko, mówiąc mu, ze jest jego ojcem. Aby szajka Red’a nie natrafiła na jego trop, doktor ukrywa, go przed innymi. Po mieście poruszają się tylko samochodem, a android nazwany Mitchii, ukrywa się wtedy za złotą maską, którą ściąga tylko w domu. Jednak pewnego dnia książę Red dowiaduje się, że android nie zginął i postanawia go odzyskać.<br />
<img decoding="async" class="to-right" src="https://a-f.pl/art/metropolis2.jpg" alt="" />Tak o to przedstawia się fabuła Metropolis, która niesie za sobą wiele przesłań, dotyczących zalet i zagrożeń wynikających z rozwoju ludzkości. Choć fabuła wydaje się prosta, to samo zakończenie jest dosyć zaskakujące. Przez wszystkie kartki mangi, historia cały czas rwie do przodu, co spowodowane było tym, że Tezuka musiał zmieścić się w 160 stronach, więc niektóre sceny, opóźniające akcje zostały wycięte.</p>
<p>Kreska Metropolis jest charakterystyczna dla Tezuki, dosyć prosta, dosyć karykaturalna, co niektórym może się nie spodobać. Jednak mi przypadła ona do gustu, ze względu na jej lekkość i prostotę. Oczywiście, nie uważam Metropolis za arcydzieło rysunku, gdyż Tezuka główny nacisk stawia na fabułę.</p>
<p>Także w Polsce ukazał się ten tytuł, z pośrednictwem wydawnictwa Arashi. Cały tomik, jest w miękkiej okładce i kolorowej obwolucie, a samo tłumaczenie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Cena nie jest zbyt wysoka 22.90 zł, ale w porównaniu do cen jpf, nie jest zbyt niska, ale i tak warto zaopatrzyć się w nią, gdyż jest to tytuł wart polecenia, a który stanowi kawałek historii mangi.</p>
<p>Autor recenzji: Kubzon</p>
<p>Alternatywny punkt widzenia :<br />
&#8211; <a href="http://manga.tanuki.pl/strony/manga/18-metropolis/rec/38">Recenzja na Tanuki.pl</a></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Magic Knight Rayearth</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/magic-knight-rayearth/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 19:45:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=343</guid>

					<description><![CDATA[Historia trojga uczennic gimnazjum, które podczas wycieczki do Tokyo Tower zostają przeniesione do tajemniczego świata. Poznają tam guru Clefa, który wyjaśnia im, że znalazły się w zawładniętym przez kapłana Zagatto, królestwie Cefiro. Czy dziewczętom uda się zostać rycerzami Rayearth by ocalić Cefiro? Oryginalny tytuł: Magic&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Historia trojga uczennic gimnazjum, które podczas wycieczki do Tokyo Tower zostają przeniesione do tajemniczego świata. Poznają tam guru Clefa, który wyjaśnia im, że znalazły się w zawładniętym przez kapłana Zagatto, królestwie Cefiro.</p>
<p>Czy dziewczętom uda się zostać rycerzami Rayearth by ocalić Cefiro?</p>
<p>Oryginalny tytuł: Magic Kinght Rayearth<br />
Autorki mangi: CLAMP team<br />
Autor serii tv: Toshihiro Hirano &amp; Madoka Hirayama<br />
Producent serii TV: Tokyo Movie Shinsha<br />
Ilość odcinków serii TV: 49</p>
<p>Autor recenzji: volix</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kajika</title>
		<link>https://a-f.pl/recenzje-manga/kajika/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[volix]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Jan 2000 19:43:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Manga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://a-f.pl/wp/?p=340</guid>

					<description><![CDATA[Jeśli ktoś chociaż trochę interesuje się mangą lub anime, musiał słyszeć o panu Toriyamie i jego największych dziełach takich jak Dragon Ball czy Dr. Slump. Jednak w większości przypadków, wiedza na temat bogatej twórczości tego autora, kończy się na tych dwóch tytułach. Chciałbym przedstawić mangę,&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img decoding="async" class="to-left" src="https://a-f.pl/art/kajika.jpg" alt="" />Jeśli ktoś chociaż trochę interesuje się mangą lub anime, musiał słyszeć o panu Toriyamie i jego największych dziełach takich jak <em>Dragon Ball</em> czy <em>Dr. Slump</em>. Jednak w większości przypadków, wiedza na temat bogatej twórczości tego autora, kończy się na tych dwóch tytułach.</p>
<p>Chciałbym przedstawić mangę, która zasługuje na wyróżnienie w pracach Toriyamy, a nawet &#8222;nie odstaje&#8221; dużo od <em>DB i Dr. Slumpa</em>, jak np. &#8222;Cowa&#8221;.</p>
<p>Zacznijmy od początku, Kajika został opublikowany w 1998 roku na łamach Shonen Jump. Był to jeden z większych projektów, jakimi się zajął Akira Toriyama po ukończeniu Dragon Balla.<br />
Historia jest dość prosta, ale dzięki temu mangę tę czyta się przyjemnie i dość szybko.</p>
<p>Wszystko zaczyna się, gdy mały chłopiec Kajika, straszny rozrabiaka i sprawca wszystkich problemów mieszkańców jego rodzinnej wsi, podczas swoich codziennych psot zabija lisa. Nagle staje się coś niemożliwego. Pojawia się duch zabitego zwierzęcia i rzuca klątwę na chłopca, która zamienia go w człowieka-lisa. Kajika by powrócić do swojej pierwotnej postaci musi uratować tysiąc form życia. Nie będzie to trudne, szczególnie, że Kajika jest niebywale silny, chociaż jego moc została osłabiona przez klątwę. Chłopakowi dość szybko udało się przełamać urok, jednak lisowi spodobało się życie ducha więc wrobił Kajike w swoje zabójstwo, co spowodowało iż zły czar powrócił.</p>
<p><img decoding="async" class="to-right" src="https://a-f.pl/art/kajika3.jpg" alt="" />Komiks nie opowiada tylko o ratowaniu tysiąca istot, ale skupia się na pewnym smoczym jaju, z którego ma wykluć się ostatni smok na świecie. Ów przedmiot staje się celem bandy Gibachi&#8217;ego. Jej przywódca chce zdobyć jajo, gdyż legenda głosi, że kto napije się krwi młodego smoka, zyska niewyobrażalną siłę. Na początku całej historii jajo posiada dziewczyna imieniem Haya, która wykradła je Gibachiemu. Chce ona dostarczyć je na wyspę Ronron, na której mieszkało kiedyś wiele smoków. Haya wie, że jest za słaba by odpierać próby odbicia łupu, więc postanawia wplątać w to Kajike. Jak dalej potoczy się cała historia nie będę zdradzał, mogę tylko zachęcić do przeczytania tej pozycji.</p>
<p><img decoding="async" class="to-left" src="https://a-f.pl/art/kajika2.jpg" alt="" />Jeśli chodzi o kreskę to diametralnych zmian w stylu Toriyamy nie zauważymy, chociaż na pewno różni się ona od innych dzieł. Niektóre postacie kojarzyły mi się z bohaterami Dragon Balla, np. Isaza, zabójca początkowo pracujący dla Gibachi&#8217;ego, przypomina Generała Niebieskiego. Także motyw smoków łączy Dragon Balla z Kajiką, warto też wspomnieć o technikach walki, które pojawiają się w tych dwóch tytułach.</p>
<p>Manga ta ma wiele wspólnego z poprzednimi dziełami autora, ale to z pewnością cos nowego i bardzo interesującego, pomimo prostej fabuły. Kajika to ciekawa pozycja, z którą warto się zapoznać, a jeśli jesteś fanem Akiry Toriyamy, to prawdopodobnie dawno już to zrobiłeś, a jeśli nie, to nie zwlekaj&#8230;</p>
<p>Autor recenzji: Redakcja</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
