Yaiba

Anime, w których w głównej mierze chodzi o walkę stają się coraz popularniejsze. Ten tytuł jednak wyróżnia się od innych (jak ja to nazywam) Fajter Anime. Jest to bardziej komedia, a nie kolejny straszny tytuł, gdzie jeden drugiemu zabił brata. Tutaj walka pokazana jest sympatycznie. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale… tak jest.

Tytułowy bohater, czyli Yaiba Kurogane pragnie zostać najlepszym samurajem na świecie. Po treningu u swojego ojca, wyruszył do Japonii, by tam udoskonalać swoje umiejętności. I tak to się zaczęło.

Yaiba znalazł miecz i kulę Bogini Piorunów (Raijina), dzięki którym miał być niepokonany. Niestety okazało się, że kula próbuje zawładnąć umysłem i ciałem właściciela. Dopiero po długim treningu udało mu się opanować moc kuli.

Istnieje także drugi miecz (i kula gratis), podobny do tego który miał Yaiba. Znalazł go młody chłopak o imieniu Takeshi. Nie miał jednak tyle silnej woli, żeby się przeciwstawić mocy kuli i ta zawładnęła jego umysłem i ciałem. Od tej pory Takeshi stał się (dosłownie i w przenośni) wcieleniem diabła.

Od tego momentu Takeshi i Yaiba stali się śmiertelnymi wrogami. Tak walczą ze sobą przez całą serię. Na końcu pojawia się nowy wróg i żeby go pokonać musieli połączyć swoje siły… ale już wam nic więcej nie zdradzę!

Teraz, troszkę o oprawie graficznej. Kreska jest sympatyczna i miła dla oka (bardzo charakterystyczna dla pana Aoyamy). Bohaterowie wymyśleni i narysowani zostali starannie (wiele brawa dla autora za ciuszek Takeshiego – naprawdę spoko!). Jedyną wadą tego anime jest skopiowanie do niego wielu pomysłów z innych tytułów (np. z Dragon Ball). No dobra, więcej dodawać już nie muszę. Jeżeli lubicie fajne, lekkie komedyjki z nutką dobrej walki, to zachęcam do tego tytułu!

Seiyuu (jp.):

Yaiba: Takayama Minami
Sayaka: Mitsuishi Kotono
Kojiro: Kosugi Juurouta
Juhei: Hashi Takaya
Takeshi: Horikawa Ryo
Musashi: Satou Masaharu

Tytuł: Yaiba
Tomy mangi: 24
Liczba odcinków anime: 52
Autor mangi: Gosho Aoyama
Rok wydania: 1989-1994

Autor recenzji: Redakcja