Vampire Princess Miyu

„Tysiące lat temu, demony Shinma zostały uwięzione w ciemnościach lecz czasem wymykają się do naszego świata atakując niczego nie spodziewającą się ofiarę. Tą także dobre Shinma. Jedna z nich. Pochodząca z królewskiego rodu wampirów jest na świecie po to aby odsyłać demony tam skąd przybyły. Znamy ją pod imieniem Miyu. To ona jest… Księżniczką Vampirów.”

Wśród nas żyją zbłąkane demony, które żywią się ludzką krwią, duszami i cierpieniem. Demony te potrafią zawładnąć umysłem swojej ofiary, a później wykorzystać ją do swoich celów. Demony te noszą nazwę – Shinma. Jest jednak ktoś, kto ma za zadanie odsyłać zbłąkane demony do Krainy Ciemności. Tą osobą jest Miyu – Księżniczka Wampirów.

Miyu pochodzi z królewskiej rodziny wampirów. Naturalnie ona również jest Shinmą, lecz jej „przeznaczeniem” jest odsyłać tych, którzy panoszą się, jak ona to nazywa: „po jej podwórku”. Akcja tego anime rozgrywa się w Japonii (chociaż nie zawsze, ale najczęściej w Japonii ^^). Miyu oczywiście nie jest jedynym (że tak powiem…) „pozytywnym” bohaterem w tym anime. Podczas walki przeważnie towarzyszy jej również niegdyś zbłąkany Shinma, który jednak po przegranej walce z „Księżniczką wampirów” stanął po jej stronie. Na imię mu Lava. Zawsze nosi maskę (no czasem ją zdejmuje ^^) i ma bardzo długie pazury. Mimo swojego wyglądu jest bardzo wyrozumiały i ciepły dla Miyu. Dwójce tej towarzyszy również mały „uroczy” stworek z oczkiem jak terminator (zasłonięte jest prawym uchem – odsłania je bardzo rzadko…)- Shina. No cóż, teraz może troszkę o budowie tego anime. Animacja, jak i rysunki postaci i tła wykonane są bardzo dobrze. fabuła ma swoje wady i zalety. Miyu podróżując po Japonii w poszukiwaniu zbłąkanych Shinma, śledzi ich poczynania, odkrywa nowe tajemnice itd. Serię VP można by nazwać „kryminało-dreszczowcem”, gdyż jest w niej wiele zagadek, jak i sporo dosyć „przerażających” i drastycznych scen. Ogólnie to anime ogląda się dosyć dobrze. Jedynym ważnym minusem są często (niespodziewane) „złe” zakończenia. Jak już myślimy, że wszystko będzie dobrze, dzieje się coś, co wszystko psuje (to było lajtowo powiedziane ^^). Na osoby wrażliwe może to niepozytywnie wpłynąć. Jednak jeśli lubicie takie „lekkie horrorki” to zachęcam was do obejrzenia tego anime.

„Kot mordercą? …czemu nie?”

W tym dziale opiszę jeden z odcinków Vampire Princess.

Otóż w jednym odcinku w pewnym bloku mieszkalnym pewien mężczyzna wyskakuje przez balkon. Kilka minut potem, wyskakuje jego żona. Zostaje po nich tylko kot. Kota tego, przygarnęło pewne młode małżeństwo. Kobieta zaczyna coraz więcej opiekować się swym tzw. „synkiem” a mąż jest o niego zazdrosny [niewiarygodne]. Pewnego dnia okazuje się że „synek” zachorował i mąż przyjechał szybko z pracy. Gdy żona gdzieś wyszła [po leki dla „Synka”], on próbował zabić kota ale ona to zobaczyła i zabiła go nożem [ wyglądał jak kuchenny do krojenia mięcha 😀 ] po czym wyskoczyła przez balkon a Miyu tym razem przybyła za późno. Shinma i tak dostał za swoje i wrócił do Krainy Ciemności.

Seiyuu :
Miyu – Nagasawa Miki
Lava – Miki Shinichiro
Shiina – Kanai Mika
Hisae – Shindo Kokoro
Chisato – Shirakura Maiko
Yukari – Tezuka Chinaru
Reiha – Ogata Megumi

Autor recenzji: Redakcja.

Alternatywny punkt widzenia :
Recenzja na Tanuki.pl