Recenzje anime 

Saint Seiya Hades

Tytuł: Saint Seiya Hades
Rok wydania: 2002/2003
Studio: Toei Animation
Chara design: Shingo Araki
Muzyka: Seiji Yokoyama

Seria ta jest kontynuacją znanej już bardzo serii „Saint Seiya”. Jednak tym razem mamy do czynienia z trzynasto-odcinkową OAVką, której akcja toczy się po walce z wcieleniem Posejdona Hanem Solo oraz 243 lata po Świętej Wojnie, w której po zwycięstwie, Atena zapieczętowała zło. Pierwsza scena ukazuje Złotego Rycerza Wagi – Roshiego, który medytuje i ma wizję. Ukazuje ona Atenę w podziemiach Hadesu. Jest to o tyle niepokojące, że w obrębie Sanktuarium Złotych Rycerzy zaczynają dziać się różne dziwne rzeczy. W głąb ziemi zapadają się groby poległych walczących o Sanktuarium Rycerzy. W dodatku Złotego Rycerza Barana Przybywa delegacja dziwnych typków, którzy okazują się być jego dawnymi znajomymi. Jest nim zmartwychwstały rycerz Aphrodite, Saga, Camus oraz Maska Śmierci, czyli kolejno rycerz ryb, wodnika, raka i bliźniąt. Do czynienia mamy także z rycerzem wcześniej nie znanym, samym Shionem – mistrzem Złotego Rycerza Barana.

Wszystko byłoby dobre gdyby nie to, że stali się oni teraz nie rycerzami Ateny lecz spektrami Hadesa. Owi rycerze żądają wpuszczenia do sanktuarium Ateny. Oczywiście sam Muu nie zgadza się, co doprowadza do walki. Do akcji wkracza Seiya, nie mający szans w starciu ze zmartwychwstałymi rycerzami, dlatego dla bezpieczeństwa Muu odsyła go w inne miejsce. Ostatecznie Muu zmuszony jest do przepuszczenia spektran, natomiast do walki z Shionem staje Złoty Rycerz Wagi. Złoty Rycerz Barana rusza za wrogiem, natomiast tych dwoje pozostaje. Okazują się być przyjaciółmi sprzed 243 lat, jednak wszystko się zmieniło. Roshi w pewnym momencie zmienia postać. Dla niego 243 okazały się być 243 dniami, ze względu na to że siedział przy wodospadzie, a praca jego serca została spowolniona. Staje się młodym mężczyzną takim jak przed 243 laty, z tym samym olbrzymim cosmosem. Rozpoczyna się walka między najsilniejszymi wojownikami na Ziemi. W międzyczasie pozostali rycerze z brązu zostają zaatakowani przez zmartwychwstałych rycerzy ze srebra, jednak dzięki olbrzymiemu doświadczeniu pokonują wrogów. Wszyscy oczywiście udają się do Świątyni Złotych Rycerzy. Tam rozpoczyna się prawdziwa walka na śmierć i życie.

Tak można streścić początek niesamowitej serii. Krecha jest niesamowita, śliczna, dużo szczegółów. W końcu seria ta powstała na przełomie roku 2002 i 2003. Muzyka świetnie „wtapia” się w tło, muszę także pochwalić podwójny oppening. Ending jest już zwykły. Fabuła dość rozbudowana, jednak wiele akcji moim zdaniem mogłoby się dziać szybciej. Chciałbym jeszcze dodać, że już niedługo doczekamy się kolejnego filmu kinowego, już piątego spod znaku Sain Seiya.

Autor recenzji: Wantu.

Alternatywny punkt widzenia :
Recenzja na Tanuki.pl

Rzuć okiem na